Przygotowanie do bierzmowania Sakrament bierzmowania osobom dorosłym będzie udzielany w katedrze opolskiej w 3. niedzielę Wielkiego Postu Anna Kwaśnicka /GN W pięciu ośrodkach katechumenalnych diecezji opolskiej rozpoczynają się spotkania formacyjne przygotowujące dorosłych do przyjęcia sakramentu bierzmowania.
TERMIN BIERZMOWANIA: 12 kwietnia 2023 r. g. 18.00 – Bp Piotr Turzyński Podstawowe informacje i wymagania: 1. Przygotowanie do bierzmowania w Parafii trwa od września do kwietnia. 2. Do bierzmowania może przystąpić osoba ochrzczona, zamieszkała na terenie Parafii. 3.
Odpowiedzialny za przygotowanie młodzieży do bierzmowania. Odpowiada za wyjazd młodzieży na Spotkanie Młodych w Wołczynie, posługuje na Pielgrzymce Wrocławskiej do Trzebnicy i na Jasną Górę. Posługuje chorym w pierwsze piątki miesiąca. W niedzielę odprawia na ogół mszę św. o 19:00. Imieniny obchodzi 23 kwietnia.
Zrób własne ćwiczenie! Portal Wordwall umożliwia szybkie i łatwe tworzenie wspaniałych materiałów dydaktycznych. Wybierz szablon. Wprowadź elementy. Pobierz zestaw ćwiczeń interaktywnych i do wydruku. Dowiedz się więcej. odpowiedz na pytania - Twórcze pytania do przegadania - Indirect questions - pytania pośrednie - Dime sobre
Bierzmowanie wyciska w duszy niezniszczalny znak, „znamię”, pieczęć Ducha Świętego, która jest symbolem całkowitej przynależności do Chrystusa i trwałego oddania się na Jego służbę (por. KKK 1304). Przygotowanie w naszej parafii oparte jest o Instrukcje „Przygotowanie do sakramentu bierzmowania w Diecezji Kaliskiej
Vay Tiền Online Chuyển Khoản Ngay. PRZYGOTOWANIE DO BIERZMOWANIA OBOWIĄZKI I ZASADY Kandydat do bierzmowania przyjmuje następujące obowiazki i zasady: 1. Systematyczny udział we Mszy świetej w niedziele i Systematyczne przystępowanie do sakramentu pokuty (raz w miesiącu).3. Uczestnictwo w nabożeństwach okresowych - przynajmniej kilka razy: - październik - różaniec - Adwent - roraty- Wielki Post - Gorzkie Żale i Droga Krzyżowa- maj - nabożeństwa majowe- czerwiec - nabożeństwa czerwcowe4. Aktywny i systematyczny udział w katechezie Świadectwo chrześcijańskiego życia w kościele, szkole i innych Udział w spotkaniach dla kandydatów - dwukrotna nieusprawiedliwiona nieobecność wyklucza z dalszego Kandydat zachowujacy się niewłaściwie na spotkaniu może zostać wyproszony. Sytuacja taka traktowana jest jako nieobecność bez możliwości Kandydat powinien wykazać się wiedzą katechizmową i znajomością Kandydat systematycznie pracuje na kartach pracy dostępnych po każdym Kandydat, który został ochrzczony poza Katedrą zobowiazany jest dostarczyć świadectwo Kandydaci, którzy nie mieszkają na terenie Parafii Katedralnej, a chcieliby przystąpić do sakramentu bierzmowania, powinni dostarczyć pisemną zgodę ze swojej Parafii. Msza święta dla młodzieżyKościół pw. Św. Krzyżaniedziela - godz. wyjątkiem wakacji i ferii
Nie rozumiem, dlaczego tak niepoważnie podchodzimy do sakramentu bierzmowania w praktyce duszpasterskiej. Przepraszam, jeśli w tej chwili czytają to ci księża, liderzy, katecheci, którzy postępują inaczej. Wiem, że tacy są. Ogólnie odbieram jednak przygotowanie do bierzmowania jako porażkę. 16 lat temu, 12 marca przyjęłam sakrament bierzmowania. Pamiętam ten dzień, gdyż był dla mnie ważny. Przygotowywałam się do niego i mówiąc o przygotowaniu nie mam na myśli tego formalnego przygotowania, które było w parafii. Chociaż w nim także brałam udział. Myślę jednak o osobistym przygotowaniu. Ci, którzy śledzą moje teksty, wiedzą już trochę na temat mojej drogi z Bogiem w Kościele z wpisów: „Trzeba zacząć od początku” oraz „Sakrament radości”. Mówiąc w skrócie, czas końca szkoły podstawowej i gimnazjum, był dla mnie etapem podejmowania decyzji, czy chcę być chrześcijanką i czy chcę być chrześcijanką w Kościele katolickim. Był czasem wielu pytań i szukania odpowiedzi. To będzie dłuższy wpis, bardziej artykuł. Chcę w nim poruszyć problem przygotowania do bierzmowania. Zarówno od strony pozytywnej: jak to by mogło wyglądać (nie wnikając jednak w szczegóły, to bardziej zarys na podstawie własnego doświadczenia), ale również jak to niestety zbyt często wygląda. Mam świadomość, że ten tekst będzie słodko-gorzki, ale chyba czasami tak trzeba, również dla dobra. Skoro sam anioł z Apokalipsy podał św. Janowi słodką jak miód, a jednocześnie palącą swoją goryczą książeczkę, spróbuję zrobić coś podobnego. Jeśli efekty gorzkości będą słodkie, tekst spełni swoje zadanie. Nie będę kolejny raz pisać o tym, co czytałam w tym czasie i jakich wyborów dokonywałam, bo zrobiłam to szerzej w poprzednich wpisach, które wyżej wspomniałam. Na pewno podchodziłam do sakramentu bierzmowania jako do momentu decyzji o wyborze Kościoła katolickiego, a nie innej chrześcijańskiej wspólnoty. Jako że miałam w tamtym czasie stałego spowiednika, zaproponował mi on, abym w trakcie tzw. triduum przed bierzmowaniem, które mieliśmy w parafii, więcej modliła się indywidualnie o przyjście Ducha Świętego. Ta modlitwa była oparta o rozważanie rozdziałów 14-16 Ewangelii według św. Jana. Pomódl się przed bierzmowaniem Jeśli czytasz te słowa, a aktualnie przygotowujesz się do sakramentu bierzmowania, proponuję Ci taki pomysł. Trzy dni przed przyjęciem bierzmowania, możesz poświęcić na rozważanie tych trzech rozdziałów. Czytaj je i módl się, aby Ojciec dał Ci tego Ducha Świętego, którego Jezus objawia apostołom. Ducha Pocieszyciela… Rozważaj, co znaczy słowo Paraklet. Pocieszyciel, ale i Obrońca. Proś, by dał Ci Ducha Świętego, który będzie pocieszał Cię i umacniał, który będzie Twoim obrońcą. "Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł [za nas] śmierć, co więcej – zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami?" (Rz 8, 33-34). Bóg nie jest Twoim oskarżycielem, Bóg jest Obrońcą. Duch Święty jest obrońcą. Oskarżycielem jest szatan. On nas dniem i nocą oskarża przed Bogiem (por. Ap 12, 10), nieustannie przypominając Bogu nasze grzechy. A nasza "nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany" (Rz 5, 5). Tak, Duch Święty daje nam łaskę uświęcającą, dzięki której trwamy w miłości Boga. A kiedy trwamy dzięki Niemu w Bożej miłości, nasze przeszłe grzechy nie mogą już być podstawą naszego potępienia. Duch Święty jest wtedy naszym obrońcą. Módl się o Ducha Prawdy, aby pomagał Ci zawsze trwać w Prawdzie. Prawdzie o Bogu i prawdzie o Tobie. W szczerości serca. Abyś nigdy nie czuł się sierotą, opuszczonym przez Boga. Aby Duch Święty zawsze Cię wypełniał. Módl się, aby Duch Święty prowadził Cię do poznania i pokochania Boga coraz bardziej. I żeby zabierał Twój lęk i dawał Ci pokój. Proś o trwanie w miłości Jezusa i o siłę do dawania świadectwa o Jezusie. O Ducha, który da Ci siłę, przekonywać Cię będzie zawsze o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. Ducha, który jest tak cenny, że Jezus powiedział, że pożyteczne jest to, by On odszedł do Ojca. Właśnie dlatego, by Duch mógł przyjść! Grzesznicy, jak święty Piotr czy Paweł, otrzymali wiele darów od Ducha Świętego. Proś, aby ten Duch wziął z tego, co ma Jezus i objawił Tobie. Po prostu módl się tymi słowami, co Jezus w Wieczerniku. Uczyń je swoimi. Proś z wiarą. Proś o Ducha Świętego, wierząc, że On naprawdę przyjdzie do Ciebie w dniu bierzmowania z wszystkimi darami, jakimi Bóg chce Cię obdarzyć. Otrzymałeś już ich zadatek w chrzcie. Teraz Bóg chce Ci dać pełnię. Chce złożyć w Twojej duszy skarb. Będziesz go odpakowywał całe swoje życie, bo niekoniecznie od razu doświadczysz wszystkich darów. Ale właśnie wtedy je otrzymasz. Oczywiście to tylko moja propozycja. Możesz modlić się też inaczej, na przykład korzystając z Hymnu do Ducha Świętego, z litanii, z przeróżnych modlitw Kościoła, w których wzywamy Trzecią Osobę Trójcy Przenajświętszej. Ale proszę Cię o jedno – potraktuj swoje bierzmowanie poważnie. Przystąp do naprawdę porządnej, szczerej spowiedzi przed bierzmowaniem. Wierz, że naprawdę otrzymasz dar Ducha Świętego. Ten sam, jaki otrzymali apostołowie w dniu Pięćdziesiątnicy. Jest jeden pewny dar, który otrzymamy zawsze, kiedy będziemy się o niego modlić. Jezus mówi o tym wprost: "Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą" (Łk 11, 13). To ten sam dar, który otrzymał setnik Korneliusz. Jesteś tak samo niegodny jak Korneliusz. Na tym polega dar Boży, że jest DAREM. To nie zapłata, ani nie nagroda. To dar. A dar jest zawsze dany darmo, za nic, bez żadnej Twojej zasługi. Jest dany, bo ktoś go postanowił Ci ofiarować. Chrześcijaństwo jest religią daru. Religią zbawienia danego za darmo. O tym słyszysz we fragmencie Listu do Efezjan: "Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił. Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie dla dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili" (Ef 2, 8-10). To nie działa w ten sposób, że dary Ducha Świętego otrzymujemy, bo jesteśmy dobrzy. Ci lepsi otrzymają więcej, a ci gorsi mniej. Taka logika jest powszechna wśród chrześcijan, ale to nie jest nauczanie Kościoła. Grzesznicy, jak święty Piotr czy Paweł, otrzymali wiele darów od Ducha Świętego. Myślę (tak nieco na marginesie), że dlatego mamy taką trudność ze zrozumieniem Kościoła, bo skoro widzimy w nim rzeczy dobre, to automatycznie zakładamy, że ci, którzy je czynią, sami są dobrzy i bezgrzeszni. Zachowujemy się jak tłum w Listrze, gdzie imię Jezusa przez usta św. Pawła (to właściwa kolejność) uzdrowiło kalekę. Tłum chciał złożyć ofiarę Pawłowi i Barnabie, ale ci powstrzymali ludzi przed tym bałwochwalstwem (por. Dz 14, 12-15). My zachowujemy się podobnie i dlatego jesteśmy bardzo zaskoczeni, gdy dowiadujemy się o tym, że ktoś, kto zrobił w Kościele rzeczy wielkie i piękne, jest też bardzo grzeszny. Zapominamy, że to nie on, ale Duch Święty wtedy w nim działał. Że był narzędziem, tworzącym piękne dzieła z racji na rękę, która się nim posługiwała, a nie na genialność i cudowność narzędzia. Oczywiście, mamy pełnić dobre czyny – św. Paweł mówi, że do tego zostaliśmy stworzeni, a nie do grzechów. Grzech może sprawić, że w pewnym momencie już nie będziemy zdatni na narzędzia, tak obrośniemy rdzą. To wszystko prawda, św. Paweł przestrzega przed opacznym rozumieniem jego słów w Liście do Galatów (por. Ga 5). Ale kiedy przyjmujemy sakrament bierzmowania, nie możemy bać się prosić Boga o pełnię Jego darów, nawet jeśli czujemy się ich niegodni. Przygotowanie do bierzmowania to porażka To była ta słodka część mojego wpisu. A teraz kilka gorzkich obserwacji. Nie rozumiem, dlaczego tak niepoważnie podchodzimy do sakramentu bierzmowania w praktyce duszpasterskiej. Przepraszam, jeśli w tej chwili czytają to ci księża, liderzy, katecheci, którzy postępują inaczej. Wiem, że tacy są. Ogólnie odbieram jednak przygotowanie do bierzmowania jako porażkę. Nie wykorzystujemy okazji, którą mamy. Mamy młodzież w sytuacji sakramentalnej, w dodatku absolutnie nieobowiązkowej. W wieku decyzji. Właśnie, może to jest problemem, że infantylizujemy tę młodzież? Kiedyś, opowiadając o tym, co czytałam w gimnazjum, jak się przygotowywałam do bierzmowania, ale wcześniej do własnego wyboru bycia w Kościele lub poza nim, usłyszałam, że to jest trudne. Że to za wczesny wiek. Że nie każdy. Serio?! Dziś zaczęłam czytać książkę „Ogień i woda”. Zarówno ks. Porosło, jak i Marcin Zieliński, mówią, że właśnie w takim mniej więcej wieku, działy się kluczowe rzeczy dla ich wiary. Poznałam trochę osób zaangażowanych w Kościele. I spora część z nich (choć wiadomo, że nie wszyscy!) szukała odpowiedzi na najważniejsze życiowe pytania właśnie mniej więcej w tym wieku: 12-16 lat. To już nie jest normą, że ludzie wychowują się w katolickich rodzinach, że praktykują. Niestety jest z tym coraz gorzej. Rozumiem, że czytanie traktatów teologicznych kard. Ratzingera albo encyklik Jana Pawła II, to może być materiał zbyt trudny, ale głoszenie kerygmatu? Mówienie o podstawach historii Kościoła? W moim gimnazjum było kółko polonistyczne (tzw. fakultet), na którym dobrowolnie poszerzaliśmy swoje wiadomości. Sporo treści to była filozofia. Wtedy wraz z innymi koleżankami i kolegami z klasy czytałam „Świat Zofii” Jostein Gaarden (skądinąd polecam tę lekturę, w przystępny lekki sposób wprowadza w świat filozofii, nakreślając główne nurty). Czy ludzie zdolni do analizy poważnych tekstów literackich (do konkursu polonistycznego wymagano znajomości „Dżumy” czy „Austerii”), nie są zdolni do przeczytania Didache? Do tego by zapoznać ich z świadectwami męczenników, pokazać historyczne korzenie naszej wiary? Dogłębnie ogłosić im kerygmat, a potem wprowadzić w katechizmowe podstawy sakramentologii i moralności (w takiej, a nie odwrotnej kolejności!). Nie kupuję tego. Naprawdę. Młodzież jest naprawdę zdolna, tylko trzeba w nią uwierzyć i jej pomóc. Gdyby mi nie polecono tej czy innej książki, to po prostu bym się o niej nie dowiedziała i jej nie poznała. Nie moja to zasługa. Jak powinno wyglądać przygotowanie do bierzmowania? Kerygmat, sakramentologia i podstawy teologii moralnej. Tak powinno moim zdaniem wyglądać przygotowanie do bierzmowania. Zamiast szczegółowej analizy jakichś teologicznych kwestii związanych z Duchem Świętym albo wspólnotą Kościoła, powinniśmy zaprowadzić młodych ludzi pod wybór Chrystusa na swojego Pana i Zbawiciela i wybór Kościoła katolickiego, jako własnej wspólnoty. Mamy często do czynienia z ludźmi, których wiara jest naprawdę w zalążku. To już nie jest normą, że ludzie wychowują się w katolickich rodzinach, że praktykują. Niestety jest z tym coraz gorzej. A szansa, jaką mamy, zostaje zbyt często zaprzepaszczona. W książce o. Tomasza Gałuszki OP „Odnowa w łasce”, czytamy że Tomasz z Akwinu, wyraźnie mówił, żeby udzielać sakramentu bierzmowania osobom w stanie łaski uświęcającej. I że jest to sakrament wieku dojrzałego. Albo więc wróćmy do praktyki znanej kiedyś i obecnej do dziś na Wschodzie, udzielania tego sakramentu wraz z chrztem, a następnie mocno akcentujmy odkrywanie w sobie złożonych wtedy darów Ducha Świętego, albo potraktujmy ten sakrament poważnie. To nie może być uroczyste pożegnanie z Kościołem. Jeśli zaświadczamy, że młodzież jest godna przyjąć ten sakrament, a wśród stojących przed nami, jest kilku, którzy dzień czy dwa temu z uśmiechem odeszli od konfesjonału, śmiejąc się z tego, co właśnie zataili, odgrywamy szopkę. Jeśli po ten sakrament przychodzi człowiek, który na co dzień jest obwieszony symbolami satanistycznymi i nie wynika to tylko z bezrefleksyjnego słuchania specyficznej muzyki, coś jest mocno nie tak. Mam wrażenie, że to, o czym kiedyś pisał abp Ryś jest jakimś wołaniem na puszczy. Ale cóż, skoro raz się rozległo, może wiele razy echo musi je powtórzyć: „Osobiście nie chciałbym być proboszczem, który podczas liturgii sakramentu bierzmowania staje przed biskupem, by odpowiadać na jego pytania. Biskup pyta: Czy młodzież ta wie, jak wielki dar otrzymuje w tym sakramencie i czy przygotowała się należycie do jego przyjęcia? A proboszcz wobec całej parafii, czyli wobec Kościoła, mówi: Jestem przekonany, że wszyscy przygotowali się do bierzmowania. Bierzmowanie nie jest prywatnym przedsięwzięciem tej pięćdziesiątki młodych ludzi, ale wydarzeniem w parafii. Nie do końca rozumiem, jak ten sam proboszcz miałby potem powiedzieć, że właśnie udzielono jego młodzieży sakramentu „pożegnania z Kościołem”. No, albo-albo” (Ryś G., „Kościelna wiosna”, rozdz. I Jak wierzyć w Kościele, wyd. Znak, Kraków 2013, Polecam bardzo całą tę książkę, a zwłaszcza wspomniany rozdział. Dary Ducha świętego za darmo Uważam, że należy podkreślać młodzieży, ale i rodzicom, że bierzmowanie to nie jest obowiązek. O tym również pisze abp Ryś we wspomnianej książce. Ani do przyjęcia sakramentu małżeństwa. Ani nie jest to konieczność do zbawienia. Łaska uświęcająca jest do zbawienia koniecznie potrzebna. Nie bierzmowanie. I że lepiej przyjąć je godnie we wcześniejszym lub późniejszym wieku, niż traktować magicznie. Jestem przekonana, że gdybyśmy poważniej potraktowali przygotowanie do bierzmowania, a ludzie, którzy je przyjmują, chcieliby tego i spełniali minimum warunków, mielibyśmy w Kościele mniejszy problem z charyzmatami. Dary i charyzmaty Ducha Świętego są darmo dane. Nie zależą od naszej świętości, najwyżej od stanu łaski. Raz po raz słyszę kogoś, kto mówi, że doświadczył tzw. chrztu w Duchu Świętym poza Kościołem katolickim. Albo w nim, ale na takiej czy innej modlitwie o wylanie darów Ducha Świętego. Oczywiście, że tak może być. Ale w przypadku katolików to najczęściej po prostu większe otwarcie się na dary złożone w sakramencie bierzmowania. Otwarcie takie może być w naszym życiu wielokrotnie (w tym temacie polecam książkę o. Gałuszki „Odnowa w łasce”). To nie tak, że każdy doświadczyłby tego w chwili bierzmowania, gdyby tylko był bardziej otwarty. No nie. Duch wieje tak, jak chce. I kiedy chce. I każdemu udziela tak, jak chce. Bez żadnej zasługi. A charyzmaty nie świadczą o większej świętości tych, którzy je otrzymują. Mam jednak w sercu głębokie przekonanie, że gdybyśmy bardziej przygotowali młodzież przez przyjęcie kerygmatu i otwarcie się na dary Ducha Świętego, przypadki otrzymania takiego, czy innego daru lub charyzmatu w czasowym powiązaniu z sakramentem bierzmowania byłyby o wiele częstsze. Wówczas też byłoby mniej kłopotów, gdy słyszymy argumenty: no, ale na tej modlitwie, to ja widziałem taki, czy inny dar, a na bierzmowaniu nic. To jak Duch Święty tam działa? – Oczywiście, że działa. To, co widzimy na modlitwie lata później, to najczęściej obudzenie tego, co zostało złożone w sakramencie chrztu i bierzmowania. Byłoby nam jednak łatwiej to pokazać, gdybyśmy mieli więcej ludzi, którzy tego doświadczają w rzeczywistości sakramentalnej. Oczywiście, że są takie osoby, ale ryzykuję stwierdzenie, że byłoby ich więcej, bo po prostu byliby gotowi na przyjęcie tego, czego Bóg chce im udzielić. Inna sprawa to brak przygotowania młodych ludzi – wypadałoby im przynajmniej pobieżnie wspomnieć o darach i charyzmatach Ducha Świętego, jakie mogą w sobie odkryć, dzięki łasce sakramentu bierzmowania. Nie wiem, czy moje uwagi komuś posłużą. Mam cichą nadzieję, że tak, choć są gorzkie i krytyczne. Może dotrą przynajmniej do kilku osób odpowiedzialnych za przygotowanie do bierzmowania. Na sam koniec, chciałabym wspomnieć Kurs Katechumenalny u sióstr Jadwiżanek Wawelskich, w którym miałam łaskę uczestniczyć. Siostra Adelajda w piękny sposób mówiła o tym, dlaczego w pierwszych wiekach, tak wielkie znaczenie przywiązywano do stopniowej inicjacji w chrześcijaństwo. I skąd w ogóle wzięła się nazwa „sakramentów inicjacji chrześcijańskiej”. Poważne traktowanie ludzi i zapraszanie ich do rzeczywistości ważnej, tajemniczej, która kosztuje, przyciąga. Czytając współcześnie „Katechezy” Cyryla Jerozolimskiego i porównując z tym, jak my wprowadzamy ludzi w chrześcijaństwo, można odnieść wrażenie panującej obecnie niesamowitej infantylizacji. Mogliśmy sobie na nią pozwolić, wiedząc, że ludzie będą wzrastać i dojrzewać w chrześcijańskich rodzinach oraz regularnie praktykować. Że to właśnie tam uzupełnione będą ich braki. Dziś jednak sytuacja się zmieniła. Jest o wiele bliższa czasom Cyryla. Bycie katolikiem już nie jest oczywistością. Znacznie częściej stanowi znak sprzeciwu. Czy naprawdę niepiśmienni słuchacze Cyryla byli mądrzejsi od naszej młodzieży? Czy głoszenie im współczesnym językiem tego, co głosił Cyryl, jest dla nich naprawdę za trudne? Serio? Tekst pochodzi z bloga Chcesz zostać naszym blogerem? Dołącz do blogosfery
Drukuj Powrót do artykułu26 lutego 2014 | 15:21 | xrk Ⓒ ⓅUtworzenie w ubiegłym roku we Wrocławiu ośrodka przygotowującego osoby powyżej 18. roku życia do przyjęcia sakramentu bierzmowania było strzałem w dziesiątkę. Właśnie rusza trzeci cykl przygotowań, na który zgłosiło się 75 mówiło się o konieczności oddzielenia przygotowania do bierzmowania młodzieży od przygotowania dorosłych. Do momentu utworzenia centrum, w wielu parafiach osoby powyżej 18. roku życia proszące o dopuszczenie do tego sakramentu najczęściej były dołączane do grupy młodzieżowej. W ten sposób wśród gimnazjalistów znajdowali się studenci czy nawet osoby, które już dawno zakończyły edukację. Sami księża mieli problem, jak przygotowywać pojedynczych dorosłych do bierzmowania. Teraz wszyscy powyżej 18. roku życia są kierowani do ośrodka formacyjnego przy ul. Katedralnej 4.– Chodzi o to, by osoby dorosłe, które chcą przystąpić do bierzmowania, przyjęły ten sakrament rzeczywiście jako sakrament dojrzałości chrześcijańskiej – wyjaśnia ks. Piotr Wawrzynek, odpowiedzialny za działalność centrum.– Chcemy dać im z jednej strony możliwość uporządkowania życia wiary, odnowienia znajomości prawd, które są potrzebne, by mogły przeżywać swoje chrześcijaństwo w sposób pełny, ale także pozwolić im doświadczyć, że wiara nie zatrzymuje się na teorii – dodaje kapłan. I podkreśla, że przygotowanie w centrum nie ma jedynie formy teoretycznego przekazu, ograniczającego się do mówienia, jak powinno wyglądać chrześcijańskie życie. Przede wszystkim odbywa się ono w grupie, by dać uczestnikom możliwość doświadczenia wspólnoty Kościoła. Prowadzi je zespół osób duchownych i świeckich. Każde spotkanie jest połączone z Eucharystią i zachętą do skorzystania z sakramentu pojednania. W całym cyklu, trwającym około trzech miesięcy, jedna sobota jest przeżywana jako dzień uczestników poprzednich dwóch cykli podkreślało, że przygotowanie zmieniło ich postrzeganie Kościoła oraz wiary. Niektórzy nie ukrywali, iż motywacją zgłoszenia się na kurs było jedynie czysto mechaniczne uzupełnienie brakującego „papieru” przydatnego przy ślubie kościelnym. Jednak po kilku tygodniach budziła się w nich chęć głębszego poznawania chrześcijaństwa. – Odkryłam w tym coś więcej. Przekonałam się, że warto czytać Pismo Święte i chcę spróbować znaleźć w nim duchową głębię. Cieszę się również, że porozmawiałam na temat moich wątpliwości z księdzem – mówi Marta, uczestniczka pierwszego cyklu i dodaje z uśmiechem, że wbrew jej stereotypowemu spojrzeniu chrześcijanie nie są zdewociali i zamknięci, ale wręcz przeciwnie: radośni i Czytelniku,cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie! Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz prosimy Cię o wsparcie portalu za pośrednictwem serwisu Patronite. Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
SPOTKANIA Życzymy wszystkim kandydatom do bierzmowania udanych wakacji! Informacje o kolejnych spotkaniach podamy we wrześniu! Odpowiedzialny za przygotowanie do bierzmowania: ks.
Duszpasterz odpowiedzialny: ks. Grzegorz Fabiński >>> Formularz do pobrania i wydrukowania <<< Informacje dla duszpasterzy i kandydatów 1) Należy sprawdzić fakt chrztu kandydata oraz wyjaśnić powody, dla których kandydat zrezygnował z przystąpienia do sakramentu bierzmowania w okresie katechizacji. 2) Trzeba dokonać oceny sytuacji religijnej kandydata w zakresie wiedzy i praktyk religijnych oraz dotychczasowej edukacji religijnej. 3) Jeżeli kandydat do bierzmowania żyje w związku niesakramentalnym, powinien najpierw przyjąć sakrament małżeństwa, a dopiero po nim – w możliwie najbliższym terminie – sakrament bierzmowania. W takiej sytuacji przygotowanie do małżeństwa powinno być połączone z przygotowaniem do bierzmowania. 4) Przygotowanie do bierzmowania osób dorosłych powinno odbywać się w rodzinnej parafii kandydata. 5) Odpowiedzialnym za przygotowanie do bierzmowania jest proboszcz parafii lub delegowany przez niego prezbiter. 6) Za podstawę programową przygotowania do sakramentu bierzmowania należy przyjąć treści zawarte w Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego. 7) Kandydat powinien uczestniczyć w spotkaniach przygotowawczych grupowych lub indywidualnych w zależności od warunków miejscowych. 8) Ostatnie ze spotkanie powinno być zarazem bezpośrednim przygotowaniem do uczestnictwa w liturgii sakramentu bierzmowania. 9) Spowiedź kandydata i świadka do bierzmowania winna odbyć się wcześniej – przed przybyciem do katedry w dniu bierzmowania. Są bowiem sytuacje, kiedy penitentowi należy poświęcić więcej czasu. To zaś jest niemożliwe tuż przed bierzmowaniem. Spowiedź św. w katedrze jest przewidziana tylko dla sytuacji nadzwyczajnych i ewentualnie pozostałych gości. 10) Wybrany świadek bierzmowania powinien gwarantować gotowość wsparcia kandydata w jego dalszym życiu wiary. Musi on otrzymać pisemne zaświadczenie od swojego proboszcza potwierdzające możliwość podjęcia tej funkcji, wydane zgodnie z przepisami prawa kanonicznego. Prawo kościelne wyraźnie zachęca do tego, aby świadkiem bierzmowania był ktoś z chrzestnych bierzmowanego (kan. 893 KPK). Na temat zadań świadka bierzmowania wypowiada się kan. 892 KPK. Według tej normy świadek bierzmowania ma troszczyć się, „ażeby bierzmowany postępował jako prawdziwy świadek Chrystusa i wiernie wypełniał obowiązki związane z tym sakramentem”. Warto zauważyć, że w wersji łacińskiej Kodeksu zarówno chrzestni, jak i świadkowie bierzmowania określeni zostali tym samym słowem patrini. Słowo to podpowiada nam, że zadanie świadka bierzmowania nie ogranicza się jedynie do zaświadczenia o tym wydarzeniu, jak jest np. w przypadku świadka zawarcia małżeństwa. Misja świadka bierzmowania jest o wiele szersza i w pewnym sensie uzupełnia zadania rodziców bierzmowanego. Świadek bierzmowania jest reprezentantem wspólnoty Kościoła i poręczycielem przyjmowanego sakramentu. Ma być dla bierzmowanego wzorem życia zgodnego z wyznawaną wiarą. 11) Bierzmowanie jest udzielane podczas Mszy św. o godz. w pierwszy poniedziałek marca, czerwca, września i grudnia. 12) Kandydat do bierzmowania i świadek winni przybyć do zakrystii katedry o godz. w uroczystym stroju, z dokumentem kierującym do bierzmowania, wypisanym na załączonym druku, z dokładnie wypełnionymi rubrykami, szczególnie tymi, które dotyczą miejsca chrztu (część I i III) z dołączonym świadectem chrztu świętego, oraz poświadczeniem odbytej spowiedzi (część II). Dokument winien być sygnowany pieczęcią i podpisem proboszcza, który kieruje kandydata do bierzmowania. Kandydat przedstawia ponadto świadectwo odbytej spowiedzi świadka, a także zaświadczenie wystawione przez proboszcza świadka, potwierdzające możliwość podjęcia tej funkcji. Brak tych dokumentów skutkuje niedopuszczeniem do bierzmowania. 13) Kandydat składa ofiarę 30 zł na cele kultu Bożego oraz funkcjonowania kancelarii katedralnej. 14) Kandydaci są proszeni o przyniesienie ze sobą krzyża, który zostanie pobłogosławiony na zakończenie Mszy św. i będzie służył jako pamiątka bierzmowania. 15) Po weryfikacji dokumentów odbywa się próba liturgiczna. Miejsca dla bierzmowanych i świadków są zarezerwowane w pierwszych ławkach nawy głównej katedry 16) Po zakończonej Mszy św. bierzmowani otrzymują w zakrystii katedralnej świadectwo potwierdzające przyjęcie sakramentu. 17) Parafia katedralna dokonuje zapisu w księdze bierzmowanych i przesyła świadectwo bierzmowania do parafii chrztu osoby bierzmowanej. Kontakt – tylko dla osób z parafii katedralnej (3 miesiące przed datą bierzmowania), pozostali kandydaci zgłaszają się do swojego proboszcza): Parafia katedralna pw. św. Stanisława i św. Wacława pl. Jana Pawła II 2 58-100 Świdnica tel. 530 853 425 e-mail: @ Terminy bierzmowania w 2022 r.: 7 marca 2022 6 czerwca 2022 5 września 2022 5 grudnia 2022
przygotowanie do bierzmowania wrocław